o kulturze, z kulturą, pośród kultury!

Straciłem długie godziny przy smartfonowej “popierdółce” i namawiam was do tego samego!

Do czasu trafienia na Where’s my water wszelkie głosy o wielkości smartfonowego grania wpuszczałem jednym uchem i wypuszczałem drugim. Może dlatego że w Angry Birds wolę grać na PS3, a Fruit Ninja to jednak nie to? Jakkolwiek bym siebie nie usprawiedliwiał, to przy krokodylku Swampym stworzonym przez Disneya straciłem kilka ładnych godzin. Dzięki niemu każda podróż tramwajem była przyjemną, raz nawet przegapiłem przystanek! I to niestety nie jest żart.

Zasada tej zabawy jest niezwykle prosta: doprowadzić wodę o rury, by nasz uroczy bohater mógł zażyć wymarzonej kąpieli. W tym celu przyjdzie nam tworzyć takie ścieżki, by m.in. ominąć wszelkie bomby czy nie dać zanieczyścić wody fioletową trucizną. Całość oparta jest na fizyce i niby nie jest niczym wielkim, samą pozycję można rozpatrywać w kategoriach popierdółki. Nie zmienia to jednak faktu, że gra wciąga na długie godziny, bo kiedy uda nam się dobrnąć do ostatniego z dostępnych poziomów wciąż nie mamy dość. Wówczas wracamy do znanych nam już zagadek wyciskając z nich co tylko się da, w tym wypadku pozostaje nam zdobycie trzech żółciutkich kaczuszek i odkopanie poukrywanych w ziemi przedmiotów. Warto również wspomnieć że co jakiś czas pojawiają się nowe zestawy plansz — ostatnio uraczeni takowym zostaliśmy z okazji Bożego Narodzenia, a już teraz twórcy zapowiedzieli kolejne. Nie mogę się doczekać!

Wraz z kolejnymi zadaniami dochodzą także różnej maści możliwości pozwalające wykonać to odpowiedzialne zadanie. Początkowo wystarczy jedynie nakreślić poprawny tor spływu wody, później dochodzą kolejne płyny, wybuchy, parowanie i skraplanie — a pomiędzy tym wszystkim znalazło się też miejsce na rozstawienie kilku bomb. Całość oprawiona została w przyjemną grafikę która przemówi zarówno do starszego jak i młodszego odbiorcy. Ponadczasowość — to słowo pasuje do gry znakomicie.

Syndrom jeszcze jednej próby jest tu jak najbardziej obecny. To właśnie przez kilkunastosekundowe wstrzymanie oddechu zapomniałem o bożym świecie i przegapiłem właściwy przystanek, spóźniając się na zajęcia. Jeżeli zastanawiacie się co jutro odpalić na swoich smartfonach czy tabletach wyposażonych w Androida/iOS, a nie mieliście jeszcze okazji poznać Swampy’ego — nie ma na co czekać. Kupować, przechodzić i chwalić się jak się podoba!

Jeżeli podobnie uzależniających pozycji na smartfony jest więcej to najprawdopodobniej dołączę do grona ludzi, którzy porzucają na ich poczet swoje przenośne konsole. Ale to już temat na zupełnie inny wpis.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.