Blog Andrzeja czytam od dawna. Dlatego uśmiechnąłem się w momencie, gdy mój czytnik RSS obwieścił mi że organizowany jest tam Disneyowy konkurs, w którym do wygrania są trzy albumy z niesamowitymi kawałkami stworzonymi z myślą o produkcjach mojego ulubionego studia, odpowiedzialnego za najlepsze filmy animowane.
Jeżeli zechcecie dowiedzieć się o co właściwie chodzi, zapraszam tutaj. Ja zaś przejdę do meritum, czyli mojego wpisu konkursowego.
Notka poprawiająca humor: Disney dla Ciebie. I nie, nie dlatego że to disneyowski konkurs, a ja jestem sprytny, przebiegły i bardzo chcę go wygrać, pokazać jak wspaniale łączę fakty i jaki jestem elokwentny. Nie. Pierwszy raz przeczytałem go z poziomu telefonu, w autobusie, wracając do domu po masakrycznie wyczerpującym i zabieganym dniu. Zwyczajnie disneyowskie produkcje są w moim życiu od kiedy pamiętam — gdy byłem dzieckiem panowała moda na ponowne wyświetlanie klasyków w polskich kinach, o, na przykład Śpiącej Królewny. Przedszkolne i wczesnoszkolne wypady do kina na Pocahontas, Toy Story i ulubioną animację wszystkich, ale nie moją, Króla Lwa. Później jeszcze Tarzan, Dzwonnik z Notre Dame i masa świetnych gier opartych na licencjach, które zasilały bibliotekę pierwszej konsoli Sony. Ponadczasowość i magia, o której reszta może tylko marzyć. Dziesiątki wspomnień i piosenek, które, mam wrażenie, się nigdy nie zestarzeją — jak przytaczany przez Andrzeja “Kolorowy wiatr” czy “A whole new World” z Alladyna. Alan Menken który swoimi kompozycjami zabrał mnie do magicznych światów. I miliony wyidealizowanych w mojej pamięci momentów, do których chciałbym wrócić.
Autor jestKultura może i wstrzelił się w termin, ale prawda jest taka, że Disney zawsze poprawia nastrój. Po prostu :)

Comments on: "Disneyowy konkurs jestKultura.pl" (2)
Autor się poczuwa ;)
(Co mi zrobisz, jak Ci powiem, że nigdy nie widziałem Alladyna?)
Nic. To nie jest mój ulubiony film, acz fajnie wspominam i uwielbiam “A whole new world”. I wszystkie instrumentale, to w końcu Alan :)